Ma perfidyja sięgnęła szczytu…
… gdy pochłaniając drobiowego kebaba karmiłem gołębia. Najpierw zbywającą mi bułką z brzeżka, potem bułką umoczoną w ostrym sosie chilli a na koniec kolegą należącym do tej samej gromady taksonomicznej - kurczakiem. Wpieprzał aż mu się sterówki trzęsły.
4 Notes/ Hide
-
przemyslaw likes this
-
timefighter likes this
-
nicniema said:
pojechał chłopak z tagami :)
-
nicniema likes this
-
borosz posted this

